Za oknem jesień w pełni. Co prawda, więcej deszczowych chwil niż tych wypełnionych słońcem, jednakże takie już prawo jesiennej aury, że niebo lubi płakać w październiku czy listopadzie. Nieraz się nad tym zastanawiam… Dla wielu z nas jesienny czas to synonim opadów deszczu, deszczu ze śniegiem lub śniegu (pierwszy w tym sezonie atak zimy mamy już za sobą!), ale też synonim niezwykłej ferii barw, jaką możemy zaobserwować, kiedy patrzymy na przyrodę.

Niedawno przeczytałam, iż jesień to inne wydanie wiosny, tylko bardziej kolorowe. Ciekawe spostrzeżenie… Coś w tym jest… Na wiosnę możemy obserwować wszelkie odcienie zieleni, począwszy od odcienia butelkowej zieleni, a zakończywszy na barwie limonkowej. Kiedy patrzymy na rozkwitającą wiosną przyrodę, przepełnia nas poczucie spokoju i szczęścia. Kiedy oglądamy fotografie, na których dominuje zieleń, czujemy się zrelaksowani i odstresowani. Jednym słowem, wiosna ma na nas bardzo kojący wpływ… Podobnie jak jesień, zwłaszcza, gdy jest słonecznie i ciepło. Owszem, obserwując pogodę za oknem, można zwątpić w piękno jesieni, szczególnie kiedy pada i wieje, jednak październikowa czy listopadowa słoneczna aura jest w stanie zrekompensować każdy deszczowy dzień…

Wracając do meritum i barw jesieni (na myśl przychodzi mi piosenka Seweryna Krajewskiego „Barwy jesieni”, takie skojarzenie!)… Wiadomo, że zieleń to jeden z kolorów jesieni, lecz wraz z upływającym czasem ustępuje miejsca czerwieniom, brązom i żółciom… Gdy przez różnokolorowe liście prześwitują słoneczne promienie, widz, który obserwuje ten fantastyczny spektakl, ma wrażenie, że znalazł się w jakiejś wyimaginowanej krainie, gdzie jakiś bliżej nieokreślony malarz postanowił ‚na chybił trafił’ pomalować drzewa we wszystkich odcieniach ciepłych barw… Dla osoby fotografującej to wspaniały widok!

Co roku, każdej jesieni, spędzam godziny na bieganiu z aparatem fotograficznym i utrwalaniu przepięknych jesiennych krajobrazów, liści, kwiatów… Interesującym zestawieniem kolorystycznym w moim odczuciu jest błękit nieba i brąz/żółć/czerwień liści – świetnie się to komponuje na fotografiach. Podobają mi się też jesienne zachody słońca. Co w nich wyjątkowego? Gra światła i ciepłych barw. Kolorystyka liści niemalże doskonale współgra z odcieniami, jakie są charakterystyczne dla nieba w momencie, kiedy kończy się dzień…Swego rodzaju romantyczne widoki. Tak, jesień jest romantyczna, barwna, wyjątkowa… I to chcę zawsze oddać na każdej fotografii, jaką zrobię aparatem fotograficznym…

DSCN3126

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s